Scena z seks linii

—    Cóż to więc w końcu porabiasz, turkaweczko leśna? — oto była cała odpowiedź człowieka, którego chciałam zmiękczyć. — Mów prawdę, widziałaś wszystko, co zdarzyło się między tym młodym człowiekiem i mną, nieprawdaż?
—    Skądże, panie — wykrzyknęłam co rychlej nie sądząc, że jest coś złego w zatajeniu tej prawdy — niech pan będzie pewny, że widziałam tylko zwykłe rzeczy; widziałam jednego pana i drugiego, jak siedzieliście obaj w trawie, zdawało mi się, że rozmawialiście przez chwilę, wierzcie, możecie być pewni, że to wszystko.
—    Chciałbym w to uwierzyć — odpowiedział Pan z sex telefonu — i to dla twego spokoju, gdyż jeślibym podejrzewał, że mogłaś widzieć coś innego, nigdy nie wyszłabyś z tych zarośli… No cóż, Jaśminie, jest wcześnie, mamy czas, możemy wysłuchać przygód tej dziewki; niech nam je zaraz opowie, potćm przywiążemy do tego grubego dębu i wypróbujemy na jej ciele nasze myśliwskie noże.
Młodzi ludzie, usiedli, rozkazali mi zająć miejsce obok i tam opowiedziałam im szczerze ó tym wszystkim, co działo się ze mną, odkąd jestem na świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *